Tematy Bloga
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEMYŚLENIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEMYŚLENIA. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 listopada 2014
piątek, 31 października 2014
Amerykanizacja…?
Amerykanizacja…?
Od jakiegoś czasu nurtuje mnie parę przemyśleń i
postanowiłem się nimi z wami podzielić...
Temat dotyczy polubienia przez nas nazw
obcojęzycznych..
Przez wiele lat nękani komuną i innymi losu przeciwnościami
uważaliśmy ,że wszystko co „zagramaniczne” jest lepsze . Ale czy aby na pewno..?
A upodobanie do nazw obco brzmiących przechodzi już najśmielsze
oczekiwania.
I tak na przykład spróbujcie napić się kawy w kawiarni,
zapomnij… nie znajdziesz takiego miejsca
Masz do dyspozycji „coffee shop”, „coffee bar”, „coffee
center” albo „coffeeheaven”, „costa coffee” a ja tam wole napić się kawy w „starym
młynku” ,najchętniej udał bym się do kawiarni na ciastko i kawę.
Jednak takie marzenia stają się trudne do zrealizowania bo
dostać mogę jedynie cofee end apple pie
a chciałbym kawę i szarlotkę……;)
Coraz częściej trudno zjeść też obiad, od.. zrazik w sosie z kluseczkami
. Bo przecież modne obecnie są „lawendowe wzgórza” ,” lawendowe pola”, „lawendowe domki ", takie coś jak „prowansalski dwór” lub na przykład „Villa Toskania”….. a tam nie
wypada serwować pospolitego jadła….
ludzie kurna opanujcie się …
A jak by tak „łąka smaku” , albo „brzozowy zagajnik” ,eee
takie kurna pospolite otworzę sobie
„Villa Violetta” i serwować będę bruschette oraz pizze …
Nic, pora pomyśleć o obiedzie zjem dziś „pancakes” i popije "sheikh
strawberry" znaczy idę na naleśniki i cocktail truskawkowy do baru mlecznego...
Dzieci !! tak wygląda obiad o którym marzy Shrek ...
Przepis znajdziecie na:
http://mariola1975.blogspot.com/2012/11/zrazy-wieprzowe-zwijane.html
Smacznego...
wtorek, 21 października 2014
Służba Zdrowia
Służba zdrowia
;) tak, już uśmiech się pojawia, na samą myśl….
Aby nie zanudzać a temat zakończyć ..wypada
1. Jeśli kogoś interesować będą bardziej
szczegółowe przemyślenia …dopisze…
Kilka kwiatków dało by się na blogu
umieścić ku ..myślę uciesze.
2. Sam zabieg o którym wspomniałem wcześniej
zaliczony został do udanych
Na efekty poczekać troszkę należy jednak
powinno być wszystko ok..
3. Dla tych którzy ,przed dylematem stoją i mają
obawy .. skala 10’ stopniowa
Stres przed 8’ głownie za sprawą oczekiwania
(bezsensowny jednak trudny do
wyeliminowania)
Golenie 4’(przeprowadź samodzielnie zabieg oczyszczenia
pachwin z zarośli z użyciem pianki do golenia własnej lub partnera, „siostra” uczyni
to bez ceregieli zacinając cię kilkukrotnie)
Czas zabiegu przygotowanie pacjenta 20-30
minut zabieg od 30 minut do 2 h
(określono na podstawie 8 przypadków )
Ból 2’ (dla porównania zrywanie paznokcia 8’,
rwanie zęba 5’)
Po 3’ bezsilności –oczekiwanie 12 h na zabliźnienie
rany
(boli? Tak kość ogonowa od trwania w bezruchu
–dla leniuchów 0’
czekasz i nic nie
robisz czyli standard;) u niektórych...)
4. Reasumując – Nie
taki diabeł straszny jak go malują…
Uwagi..
Schowaj w torbie jakieś „żarło” bo umrzesz z głodu…
Zabierz ze sobą wodę mineralną bo uschniesz (cena litra wody
w szpitalu 5PLN;))
woda dostępna do 18 a pić będziesz w nocy.
Rolka papieru…. nie zawadzi..
Kubek ,nóż, widelec, łyżeczka –jeśli umiesz pić z miski,
jeść serek z pudełka kromką chleba i smarować masło palcem …zbędne ;) na
schabowego bym nie liczył….
jeden posiłek i tylko 2 kalorie
jeden posiłek i tylko 2 kalorie
wtorek, 14 października 2014
CO TO JEST ABLACJA?
Ablacja jest nowoczesną, inwazyjną metodą leczenia zaburzeń rytmu serca.
Celem ablacji jest zniszczenie ognisk arytmii stanowiących anatomiczne podłoże powstawania zaburzeń. Efekt uzyskuje się poprzez elektrokoagulację fragmentów tkanki mięśnia sercowego.
Leczenie można stosować u pacjentów w każdym wieku, a wskazaniem do niego jest występowanie nawracających, objawowych arytmii takich jak:
napadowe częstoskurcze,
zespół preekscytacji (WPW – zespół Wolffa-Parkinsona-White'a),
trzepotanie i migotanie przedsionków,
komorowe zaburzenia rytmu.
U wielu pacjentów ablacja eliminuje ryzyko nagłego zgonu, u części zmniejsza ryzyko udaru mózgu. Większość pacjentów, dzięki tej metodzie leczenia może uwolnić się od stałego przyjmowania leków lub zmniejszyć ich ilość.
U wszystkich chorych, skuteczny zabieg ablacji
podnosi komfort życia
umożliwia powrót do normalnej aktywności.
Celem ablacji jest zniszczenie ognisk arytmii stanowiących anatomiczne podłoże powstawania zaburzeń. Efekt uzyskuje się poprzez elektrokoagulację fragmentów tkanki mięśnia sercowego.
Leczenie można stosować u pacjentów w każdym wieku, a wskazaniem do niego jest występowanie nawracających, objawowych arytmii takich jak:
napadowe częstoskurcze,
zespół preekscytacji (WPW – zespół Wolffa-Parkinsona-White'a),
trzepotanie i migotanie przedsionków,
komorowe zaburzenia rytmu.
U wielu pacjentów ablacja eliminuje ryzyko nagłego zgonu, u części zmniejsza ryzyko udaru mózgu. Większość pacjentów, dzięki tej metodzie leczenia może uwolnić się od stałego przyjmowania leków lub zmniejszyć ich ilość.
U wszystkich chorych, skuteczny zabieg ablacji
podnosi komfort życia
umożliwia powrót do normalnej aktywności.
Pożyjemy... zobaczymy…;)
Termin został ustalony…
niedziela, 12 października 2014
Piekło-Niebo
Życie po śmierci…
Zapewne wielu z Was słyszało, czytało lub o uszy się Wam
obiło...
jak wygląda przejście w zaświaty..
jak wygląda przejście w zaświaty..
Pewna historia …
Dziś chyba już z dużą nutką sarkazmu …
duszność ,zawroty
głowy , mroczki przed oczyma….
(nie ma na co czekać,
wsiadam do auta do szpitala 3 km, ostanie przytomne wspomnienie
S.O.R.(szpitalny oddział
ratunkowy) wysiadam ,wypadam…)
Utrata przytomności…
Jakiś czas później…
Otwieram oczy… wielki blask bije na mnie z góry…. Oślepia..
Odwracam oczy w lewo postać o jasnych włosach do ramion
,ubrana na biało…
Odwracam oczy w prawo postać o krótkich jasnych włosach ,ubrana
na biało
· K…. co jest …?
· Silny męski głos… Dobra mamy go…
· K … jeszcze nie … jeszcze nie pora…
Leże na sali lampa nad stołem reanimacyjnym
świeci w oczy…
Anioły nie są takie piękne… jeden jest siwy i nie ogolony …
Pora coś zmienić i zacząć działać … bo czas jest bardzo pozorną
jednostką miary..
A później i jutro może nigdy nie nadejść…
piątek, 10 października 2014
WPW
WPW – zespół Wolffa-Parkinsona-White'a.
Wrodzone zaburzenie przewodzenia impulsu elektrycznego..w sercu, należące do tzw.
zespołów preekscytacji.
Polega na obecności dodatkowej drogi przewodzenia impulsów elektrycznych z przedsionków
do komór przez pęczek Kenta, z pominięciem węzłaprzedsionkowo-komorowego i pęczka Hisa.
CIEKAWE !!!
Bo do momentu zawalenia się na głowę bynajmniej nie sufitu ...
Na serce chory nie byłem..
Uspokajam ... nie mam zamiaru pisać bloga medycznego...
Wydaję mi się iż wiedza ogólna i techniczna
którą zdobyłem przez te 40 (parę)lat w zupełności mi wystarczy.
Przesilenie wiosenne (depresja) przeciągnęło sie odrobinkę ...
Obudziłem się... skutecznie mam nadzieje...
Choć w dość mało komfortowych warunkach...
wtorek, 9 kwietnia 2013
Depresja
Zima na zewnątrz ,zima w sercu .Troszkę odpuściłem pisanie
,przepraszam.
Ale wycieczki w samotności nie są tak interesujące, a
postrzeganie świata staje się bardziej szare.
Mam nadzieje ,że upragniona przez wszystkich wiosna nadejdzie
a wraz z nią zmiany na lepsze
Czego sobie i Wam życzę
piątek, 2 listopada 2012
MARZENIA
Czym i po co są marzenia ?
Czy można żyć bez nich? Czy się
spełniają?
Można je uznać za drugi świat w którym żyjemy równolegle.
Z jednej strony rzeczywistość zupełnie różna od naszych
oczekiwań.
A z drugiej-marzenia, nasz wyimaginowany świat.
Ale myli się ten kto uważa ,że nie jest możliwe przenikanie się
tych dwóch światów.
Jest to możliwe i tym samym możliwe jest spełnianie się marzeń.
Marzenia żyją w naszych myślach ,a one w dużej mierze decydują
o naszej przyszłości.
Marzenia to nasze skarby, w nich obieramy cel i kierunek ,
bez marzeń nie ma życia
Każdy człowiek o czymś myśli , o czymś marzy ,gdyby nie to nie doszedł
by nigdzie.
Kiedy się czegoś pragnie cały wszechświat sprzysięga się byśmy
mogli spełnić nasze marzenia.
Marzenia się spełniają.
Bez tej możliwości natura nie podburzała by nas do ich
posiadania.
Pamiętaj wszystko jest możliwe ,wczorajsze marzenia to dzisiejsza
rzeczywistość.
To możliwość spełniania marzeń sprawia że życie jest tak fascynujące.
Nie rezygnuj z marzeń nigdy nie wiesz kiedy okażą się potrzebne.
Ilekroć spełnia się twoje marzenie postępujesz krok w stronę
Boga.
Ale im bliżej jesteś tym lepiej go widzisz ,i może okazać się
,że jest zupełnie inny niż go sobie wyobrażałeś.
Wierz w marzenia bo w nich ukryte są prawdy do wieczności.
A jednocześnie nie żałuj gdy nie spełniły się twoje
marzenia.
Pożałowania godnym jest tylko ten ,kto nigdy nie marzył.
Każde marzenie dane jest nam wraz z mocą do jego spełnienia.
Marzyć oznacza pragnąć gwiazdki z nieba, Działać to wiedzieć
której.
Marzenia wypowiedziane w głębi duszy sprawdzają się bardziej
niż te wygłaszane.
Część marzeń nie możliwa jest do spełnienia ,bo dzieją się w
miejscach do których rzeczywistość nie ma wstępu.
Sen to jedyna bezpieczna odległość marzeń od rzeczywistości.
Niektórzy patrzą na życie i świat pytają dlaczego?
Inni patrzą na swoje marzenia i pytają dlaczego nie ?
Pielęgnuj swoje marzenia, maszeruj śmiało według muzyki którą tylko ty słyszysz.
środa, 31 października 2012
No cóż spełnianie marzeń nie jest takie łatwe….
No cóż spełnianie marzeń nie jest takie łatwe….
Zdarza się ,że gdy za długo czekamy na realizacje pewnych
założeń ..dochodzi do zwrotu sytuacji w niekorzystnym dla nas kierunku.
I tym razem stało się podobnie .
Dla czego?.... krzyk rozpaczy na nic się już zda po prostu
czekaliśmy zbyt długo na zmiany.
To nic ,że plany były takie piękne – Kobiety nie chcą czekać
wiecznie …
I nawet jeśli w ostatnim geście rozpaczy zrobimy wszystko by
naprawić popełnione błędy ,możemy doprowadzić się tylko do zapaści ,ale nie
wiele już zmienimy.
Co dalej w takiej sytuacji – oczywiście można dokonać
samozagłady pisała o tym literatura klasyczna i piękna.
Ale czy na pewno jest to rozwiązanie….?
Kobieta mówi ci nagle: "Odchodzę". Czy w takiej
sytuacji masz szansę postąpić godnie i kulturalnie, zachowując spokój, zdrowy
rozsądek i wszystkie książeczki oszczędnościowe? Masz, choć nie zawsze .
Odkąd kobiety przekonały się do kolorowej prasy, poradników
okołopsychologicznych, wolnej miłości, związków bez zobowiązań i kariery dla pieniędzy,
niepomiernie wzrosła liczba mężczyzn bezlitośnie puszczanych w trąbę. Niestety,
w świecie damskich fanaberii mężczyzna stał się monetą zdawkową. Para tandetnych
bucików Prady jest warta teraz dużo więcej niż chłop z krwi i kości, który
potrafi i popieścić, i spłuczkę naprawić, i o inscenizacjach "Wesela"
wypowiedzieć się imponująco. Nic dziwnego tedy, że puby - jak Polska długa i
szeroka - pękają w szwach od rozżalonych kochanków, porzuconych przez niedobre
kochanki. Oczywiście, dla jednych porzucenie jest faktem równie mało znaczącym,
jak pozbycie się przeterminowanego kefiru.
Ale dla innych to przeżycie równie wstrząsające, jak strata
pieczołowicie odrestaurowanej Corvetty z trzystukonnym silnikiem i skórzaną
tapicerką. I w tym drugim wypadku, proszę panów, nie ma żartów. Trzeba
straceńcowi pomóc. Pustkę po odejściu szanownej pani należy bezzwłocznie
wypełnić. Najlepiej następną szanowną panią, ale istnieją również inne wyjścia.
Grunt, żeby nie zaczęły się koszmary z cyklu sensacje, że zacytujemy Goyę.
Skupmy się zatem na terapii, która ocali cię przed wykończeniem się z powodu
pani odmawiającej dalszej współpracy. Innymi słowy prezentujemy poniżej 10
podstawowych ruchów, które należy wykonać natychmiast po tym, gdy wreszcie
zrozumiesz, że tym razem ona odeszła naprawdę i nic już nie da się zrobić, a
trzeba coś na to poradzić.
1. Nie próbuj jej odzyskać
Przede wszystkim -
honor. Kobieta sobie poszła - to jej problem. Im szybciej zrozumiesz ten
podstawowy, aczkolwiek niezupełnie oczywisty fakt, tym większe masz szanse, że
wyjdziesz z tego cało, w jednym kawałku, bez pomocy psychiatry i wszywania
esperalu. Zwracanie się do niej "po prośbie" nie da nic, ale to
kompletnie nic. Kobiety mają bowiem to do siebie, że przy całej ich legendarnej
wrażliwości potrafią być w takich chwilach bardziej bezwzględne niż weterynarze
kastrujący bezdomne psy. Wrażliwe są wtedy, gdy chodzi o romans Fergie czy
innej Georgii albo tuczenie gęsi na pasztety. Mało je wzrusza natomiast, że
akurat wali się w gruzy całe życie ich faceta. Tak już jest. Pociesz się tym,
że masz obie nogi i ręce. To bardzo podnosi na duchu. Bardziej niż robienie
sobie nadziei, że ta flądra jeszcze kiedyś choćby zadzwoni.
2. Nie pij za dużo
Znaczy pij. Pamiętaj,
że kulturalna trzydniówka z twoimi najlepszymi kolegami powinna pomóc ci
pokonać pierwsze porozstaniowe kłopoty. Przy okazji schudniesz trochę i poprawi
się twój baryton. Jak widzisz - wlewanie w siebie „gozałecki” - jak mawiał
Pyzdra - ma swoje duże plusy. Potem, niestety, musisz wziąć się w garść a
wypuścić z niej kieliszek. To już nie jest takie wesołe, ale od biedy da się
wytrzymać. Staraj się unikać samotności, bo jest ona w twojej pożałowania
godnej sytuacji rzeczą zabójczą. Dlatego spróbuj zbratać się w tym trudnym, acz
- uwierz nam - przejściowym okresie, z jak największą liczbą przedstawicieli
płci obojga. Ludzie zazwyczaj mają ludzkie odruchy, więc na pewno będą
próbowali pokrzepić cię odkrywczym stwierdzeniem, że twoja kobieta była
piramidalną pomyłką i na pewno wpadnie ci w ręce ktoś znacznie bardziej
wartościowy. Musisz powtarzać sobie te święte słowa, jak pacierz.
3. Odzyskaj swoje rzeczy
Najprawdopodbniej ona
zasugeruje ci, żebyś uprzątnął swoje zabawki z jej pola widzenia, ale czasami
bywa inaczej i wtedy trzeba walczyć o to, co twoje. Jasne, ona pomyśli, że
zabierając płyty, książki, buty i znoszone wranglery jesteś małostkowy, ale nie
przejmuj się jej opinie liczą się obecnie o wiele mniej niż twoje wysłużone
martensy. Bez niej możesz się obejść, bez butów - zwłaszcza całosezonowych - żyć
się nie da. Docenisz również po jakimś czasie, że byle jaka płyta Doorsów ma
ładunek emocjonalny nieporównywalnie większy od uczucia, które kiedyś cię do
niej zwabiło. Zdobądź się zatem na męskie postawienie sprawy i pojaw się u niej
z kartonowym pudłem, a jeżeli nie chcesz oglądać swojej byłej na własne oczy,
wyślij tam swojego kolegę. Gdyby ona się postawiła - to trudno. Spisz swoje
zabawki na straty. Najlepiej razem z ich nową właścicielką /właścicielem.
4. Oszczędzaj się
Nie wolni ci okazywać,
że rozstanie w jakikolwiek sposób odbiło się na twoim zdrowiu, a już na pewno
nie próbuj sobie czegoś zrobić z intencją by się o tym dowiedziała. Jej to nie
wzruszy, a tobie naprawdę może zaszkodzić. Najlepiej, żebyś publicznie
utrzymywał, że twoja kondycja psychiczna i fizyczna oraz każda inna, jest w
całkowitym porządku, a może nawet jeszcze lepsza niż kiedykolwiek. A że prawda
jest inna? Tym gorzej dla prawdy! Bardzo wiele rzeczy w życiu nie zgadza się z
prawdą i jakoś umiałeś je zaakceptować, więc poradzisz sobie również i z tym
małym autokłamstewkiem. Psycholodzy mają w tej materii rozbieżne opinie,
sugerując, że trzeba zintegrować świat oczekiwań, uczuć i doświadczeń ze
światem rzeczywistym (cokolwiek by to miało znaczyć), ale jak im wierzyć, skoro
za swój psychobełkot biorą tyle ile kosztuje butelka klarownego francuskiego
winiaku.
5. Zrób czystkę
Pozbądź się
wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z tą niewdzięcznicą. Każdy zasuszony
kwiatek, każdy rachunek z restauracji, każde zdjęcie natychmiast wyrzuć do
śmietnika. Razem ze wspomnieniami. Im bardziej będziesz rozpamiętywać, tym rany
będą dłużej się goiły. Nie próbuj też tak zwanej twórczości literackiej, czyli
pisania grafomańskich wierszy lub opowiadań, traktujących o twoich duchowych katuszach,
brzydocie świata zewnętrznego oraz innych pięknych rzeczach, które przychodzą
ci na myśl w związku z twoją byłą towarzyszką życia. Jeżeli już o kulturę
chodzi, polecamy ci seanse filmowe z grupą komediową Monty Pythona. Nabierzesz
typowo angielskiej flegmy i to niekoniecznie z powodu nadmiernej ilości
wypalonych w tym czasie papierosów. Aha, jeszcze jedno. Kategorycznie
zabraniamy ci wynajmowania samolotów, które będą latały nad jej głową z
transparentami o wielce wymownych treściach, np. "Najdroższa - nikt nie
robi tego lepiej niż ty". Robi tylko o tym jeszcze nie wiesz.
6. Szukaj satysfakcji
Ten punkt dedykowany
jest wyłącznie maniakom, żądnym zemsty za poniesione krzywdy. nie będziemy się
tu rozwodzić nad moralnym aspektem takich zachowań. Krzywda, jaka jest, każdy
skrzywdzony widzi i byłoby zupełnie na miejscu, gdyby sprawczyni została - ku
ogólnej przestrodze - przykładnie pokarana. Oczywiście, najlepszym sędzią jest
los, którego pociąg do sprawiedliwości jest nieoceniony. Niestety, na efekty
działania losu trzeba zazwyczaj czekać kilka lat, to znaczy do momentu, gdy jej
nowy facet okaże się świnią, ona sama złapie jakieś podłe choróbsko,
zbankrutuje na giełdzie zostanie sama z dwójką dzieci, płacząc na swoim...
losem właśnie. Ale to dopiero świetlana przyszłość. Jeżeli jesteś niecierpliwy,
możesz spróbować mścić się na trochę szybsze sposoby, choćby - podrywając jej
najlepszą koleżankę. Najlepsze koleżanki bywają w takich chwilach dokładnie
takie same, jak tak zwani najlepsi koledzy, to znaczy, dyplomatycznie mówiąc,
występuje u nich silny instynkt pocieszycielski, który umożliwia ci zemstę na
niecnocie. Miej na uwadze, że ty i jej koleżanka możecie polubić się chociaż
odrobinę i zemsta przerodzi się wtedy w coś zupełnie ciekawszego. Tak czy
inaczej, twoja eks będzie zazdrosna, jak wszyscy diabli. Chcesz, żeby przy
okazji była wściekła? Proszę, oto recepta. Umieszczasz jej nagie zdjęcia w
Internecie, zamieszczasz w prasie ogłoszenie towarzyskie z jej numerem
telefonu, bądź podajesz adres jej mieszkania jako adres noclegowni dla
Białorusinów. Taka zemsta cieszy jak święty Mikołaj z workiem prezentów, ale -
uwaga - ona może postarać się, żebyś za takie numery wylądował w więzieniu.
7. Całkowicie ignoruj jej nowego chłopaka
Człowiek ten
przypuszczalnie będzie próbował w jakiś sposób zbratać się z tobą, oczekując od
ciebie wyrozumiałości oraz innych niepotrzebnych uczuć wyższych. Miej jego
wyrzuty sumienia gdzieś! Nie ma sensu zrzucać go ze schodów ani pchać pod
tramwaj, ale gdy tylko znajdzie się w tzw. zasięgu, zamiast wypytywać go z
bijącym sercem, czy już wypróbowali pozycję X, byli w restauracji Y albo
oglądali film Z, co należało jeszcze niedawno do twoich ulubionych rozrywek,
lepiej rzeknij mu po prosu, że jest frajerem i nie wie, że tatuaż na lewym
pośladku wydziergałeś jej podczas długiego nocnego seansu. Potem każ mu się
wypchać, spadać na drzewo albo iść do solarium.
8. Znajdź sobie jakieś zajęcie
Żeby się nie gryźć,
trzeba czymś się zająć. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest wzmożona praca,
czasami jednak to przerasta twoje możliwości. Wtedy trzeba dla odmiany
wyhamować z pracą i zająć się czymś bardziej kreatywnym. Stosunkowo ciekawe
może być regularne odwiedzanie siłowni albo innego miejsca, gdzie wyciskają z
człowieka siódme poty. Przy okazji można nabrać trochę lepszego wyglądu, stać
się znacznie silniejszym, a przez to pewnym siebie i generalnie - odkryć na
nowo uroki życia. A o to przecież chodzi. Polecamy również karierę polityczną.
Po pierwsze, w polityce nie ma kobiet, więc będziesz interesował się tylko
mężczyznami. Po drugie, libido w polityce redukuje się do zera i kobieta staje
się tylko kłopotem. Po trzecie, kiedy ktoś cię puści w trąbę, tak jak twoja
kobieta, dostaniesz taką odprawę, że szybko zapomnisz o swoich porażkach. Skarb
państwa bywa bardziej miłosierny od niejednej pani, o duchownych nie
wspominając.
9.Znajdź sobie nową kobietę
To zdecydowanie
najlepsze wyjście z sytuacji i szczerze ci je polecamy. Działa skuteczniej niż
klin na kaca. Zacznij więc dbać o siebie i bywaj w tak zwanym towarzystwie, co
niechybnie pozwoli ci na kontakty z płcią przeciwną, na początku werbalne,
potem zaś wręcz przeciwnie. Jak głosi stare przysłowie pszczół, tego kwiatu
jest pół światu, w związku z tym nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem
okazji. Życzymy ci tego z całego serca w imieniu swoim i wszystkich, którzy się
wyleczyli, leczą i leczyć będą z chorych związków. Trzym się, chłopie!
10.Efekty uboczne
Niektórzy ludzie, na
ten przykład, zwykli strzelać sobie w głowę, tak jak to uczynił młody Werter,
ewentualnie wysadzać się w powietrze, jak chciał Stasiek Wokulski. To również nie
jest zbyt mądre wyjście z impasu, głównie dlatego, że można się przy tym
naprawdę bardzo poważnie uszkodzić. Metoda Don Kichota, czyli atakowanie
wiatraków, również jest mało efektywna, głównie ze względu na nieuchronną
konieczność refundacji kosztów zniszczonego w ten sposób mienia. Efektem
rozstania może być również.... jej powrót. Co wtedy? Przypomnij sobie, co
mówiliśmy o honorze. Dlatego ładnie się zachowasz, jeżeli to ty dla odmiany
uznasz sprawę za beznadziejną. Niech pani wie, że życie to nie jest wieczna
pieszczota. Dziękujemy państwu za uwagę.
czwartek, 5 kwietnia 2012
Wiosna-Wielkanoc
…..wielkanocne przemyślenia ….jakoś tak pod górkę ostatnio ? ..choć pewnym optymizmem napawa tegoroczny weekend majowy zapowiada się dłuuugi ;) …
......może uda się pojechać na poszukiwania magicznego miejsca ….
Przeglądając posty szczęśliwców posiadających „magiczne” miejsce", u których praca wre na całego przy adaptacji ,renowacji siedlisk ,łza w oku kreci się z nie-mocy ,a może żal d...e ściska ,że nie mogę energii posiadanej spożytkować w podobny sposób mam nadzieje ,że ten rok przyniesie zaplanowane zmiany i mógł będę wreszcie podziałać …
Światełko w tunelu pojawia się na horyzoncie .. jeden z właścicieli chałup podupadających który posiadał zdanie swoje brzmiące mniej - więcej tak „ nie sprzedam panie –nie bo nie „ zmienił zdanie i zamierza się spotkać i porozmawiać … czyżby coś drgnęło …;)
I tym pozytywnym akcentem …. życzę wszystkim tu zaglądającym...
Zdrowych i Spokojnych Świąt
sobota, 28 stycznia 2012
... przeczytałem kiedyś, że życie jest jak butelka dobrego wina - to czy postawimy ją na półce zerknąwszy tylko na etykietę czy postanowimy otworzyć :) i poczuć smak i zapach to już tylko nasze widzimisię :) ... świąteczna niespieszna i wyjątkowa atmosfera skłoniła mnie a konkretnie mój umysł do roztrząsania tegoż tematu ... bo móc tak celebrować każdy dzień ... to przesada ? ... zarozumiałość wobec życia ? czy tylko zaopiekowanie się przemijającym obok nas czasem ...? :) ...
piątek, 20 stycznia 2012
2012
... minoł kolejny rok ... był pełen przeżyć i wydarzeń ... dobrych i :) mniej dobrych ... tych było więcej ... ważne decyzje i zmiany ... stare zobowiązania ... czyli zwyczajne życie :))) ... nowy będzie mieszaniną tego samego i podobnego jak to w życiu gdy mija dzień za dniem ...mam nadzieje że przyniesie nowe …..oczekiwane zmiany. Czasem tracę nadzieje na spełnienie marzeń jednak nowy rok zawsze ...niesie nowe nadzieje na ich realizacje… serdecznie życzę Wszystkim aby było w nim jak najwięcej uśmiechu ... szczęścia i zdrowia ...
poniedziałek, 3 października 2011
Zrozumieć Kobietę!?
Zrozumieć kobietę!? – dylemat mężczyzny. Wielu z nas stara się zagłębić we wnętrze kobiety i zrozumieć .
Im bardziej się starają, tym bardziej giną w gąszczu haczyków i powikłań w psychice kobiety.
Facet – istota mniej złożona. Czarne to czarne, 2 + 2 to 4. Kobieca natura jest jednak z goła inna i tutaj świat już nie jest taki prosty. Jakby nie winem jak się nie starały, to i tak każda kobieta będzie widzieć drugie dno. Jednak nie o tym mowa. Nie będę tutaj rozbierał kobiety na czynniki pierwsze.
Wracając do tematu – Zrozumieć kobietę!? – czy to jest możliwe? , to zadanie trudne i dla wytrwałych. Niektóre nieśmiało wpuszczają nas – mężczyzn do swojego pokręconego małego światka, inne przeprowadzają na nas prawdziwe próby ogniowe zanim pozwolą się zrozumieć. Jest jeszcze inna grupa kobiet – niezrozumiałe ani dla innych, ani dla siebie. Takie kobiety należą do najtrudniejszej grupy rozmówczyń, znajomych, przyjaciół. Są jak bomba. Jak wybuchają to cierpi na tym całe otoczenie .I one same. Gdybym miał porównać charakter kobiety do czegokolwiek mi znanego to porównałbym ją do…. drugiej kobiety. Nikt tak naprawdę nie zrozumie kobiety, jak druga kobieta.
Prawda jest taka, że nawet instrukcja składania promu kosmicznego jest łatwiejsza w zrozumieniu, niż psychika kobiety. Coraz bardziej przemawia do mnie określenie kobiet, jako kwiatu.
Kobieta jest niczym kwiat - mawiał mój dziadek.
Potrzeba wiele pracy i wysiłku, aby na naszych (męskich) oczach rozkwitł piękny, okazały kwiat. A jak wiadomo nie każdy może być ogrodnikiem;).
Jest jeszcze coś, co usłyszałem będąc dzieckiem i hasło to dzwoni mi w uszach po dziś dzień.
„Nie staraj się w pełni zrozumieć kobiety, bo zostaniesz sam”
Reasumując –moim zdaniem, Panowie nie jesteśmy wstanie nigdy do końca zrozumieć Pań ,ale starajmy się nie zostać sami .
piątek, 27 maja 2011
Początek.
Witam wszystkich odwiedzających bloga.
Będzie to blog o refleksjach własnych, o marzeniach spełnionych i niespełnionych.
O poszukiwaniu siebie.
O poszukiwaniu miejsc niezwykłych.
O poszukiwaniu miejsc niezwykłych.
Kolaż powstał nie przypadkowo, zawiera ukryte myśli i pragnienia .Skrywa piękno nie dostrzegane przez innych i cele do których zmierzam ;)
Jeep-, jest
Harley- był i będzie , a teraz pora na DOM
Harley- był i będzie , a teraz pora na DOM
Dom nie zwykły i nie tuzinkowy –Poszukiwania trwają
(w miejscach gdzie diabeł mówi dobranoc)
(w miejscach gdzie diabeł mówi dobranoc)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









