Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEMYŚLENIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEMYŚLENIA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

Amerykanizacja…?


Amerykanizacja…?

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie parę przemyśleń i postanowiłem się nimi z wami podzielić...
Temat dotyczy polubienia przez nas nazw obcojęzycznych..
Przez wiele lat nękani komuną i innymi losu przeciwnościami uważaliśmy ,że wszystko co „zagramaniczne” jest lepsze . Ale czy aby na pewno..?
A upodobanie do nazw obco brzmiących przechodzi już najśmielsze oczekiwania.
I tak na przykład spróbujcie napić się kawy w kawiarni, zapomnij… nie znajdziesz takiego miejsca
Masz do dyspozycji „coffee shop”, „coffee bar”, „coffee center” albo „coffeeheaven”, „costa coffee” a ja tam wole napić się kawy w „starym młynku” ,najchętniej udał bym się do kawiarni na ciastko i kawę.
Jednak takie marzenia stają się trudne do zrealizowania bo dostać mogę jedynie cofee end apple pie
a chciałbym kawę i szarlotkę……;)

Coraz częściej trudno zjeść też obiad, od.. zrazik w sosie z kluseczkami . Bo przecież modne obecnie są „lawendowe  wzgórza” ,” lawendowe pola”, „lawendowe domki ", takie coś jak „prowansalski dwór” lub na przykład „Villa Toskania”….. a tam nie wypada serwować pospolitego jadła….
ludzie kurna opanujcie się …
A jak by tak „łąka smaku” , albo „brzozowy zagajnik” ,eee takie kurna pospolite otworzę sobie 
„Villa Violetta” i serwować będę bruschette oraz pizze  

Nic, pora pomyśleć o obiedzie zjem dziś „pancakes” i popije "sheikh strawberry" znaczy idę na naleśniki i cocktail truskawkowy do baru mlecznego...

Dzieci !! tak wygląda obiad o którym marzy Shrek ...

Przepis znajdziecie na:
http://mariola1975.blogspot.com/2012/11/zrazy-wieprzowe-zwijane.html
Smacznego...




wtorek, 21 października 2014

Służba Zdrowia


Służba zdrowia
;) tak, już uśmiech się pojawia, na samą myśl….
Aby nie zanudzać a temat zakończyć ..wypada
             1.  Jeśli kogoś interesować będą bardziej szczegółowe przemyślenia …dopisze…
Kilka kwiatków dało by się na blogu umieścić ku ..myślę uciesze.
              2.   Sam zabieg o którym wspomniałem wcześniej zaliczony został do udanych
Na efekty poczekać troszkę należy jednak powinno być wszystko ok..
              3.  Dla tych którzy ,przed dylematem stoją i mają obawy .. skala 10’ stopniowa
Stres przed 8’ głownie za sprawą oczekiwania
(bezsensowny jednak trudny do wyeliminowania)
Golenie 4’(przeprowadź samodzielnie zabieg oczyszczenia pachwin z zarośli z użyciem pianki do golenia własnej lub partnera, „siostra” uczyni to bez ceregieli zacinając cię kilkukrotnie)
Czas zabiegu przygotowanie pacjenta 20-30 minut zabieg od 30 minut do 2 h
(określono na podstawie 8 przypadków )
Ból 2’ (dla porównania zrywanie paznokcia 8’, rwanie zęba 5’)
Po 3’ bezsilności –oczekiwanie 12 h na zabliźnienie rany
(boli? Tak kość ogonowa od trwania w bezruchu –dla leniuchów  0’
czekasz i nic nie robisz czyli standard;) u niektórych...)
    4. Reasumując – Nie taki diabeł straszny jak go malują…
Uwagi..
Schowaj w torbie jakieś „żarło” bo umrzesz z głodu…
Zabierz ze sobą wodę mineralną bo uschniesz (cena litra wody w szpitalu 5PLN;))
woda dostępna do 18 a pić będziesz w nocy.
Rolka papieru…. nie zawadzi..
Kubek ,nóż, widelec, łyżeczka –jeśli umiesz pić z miski, jeść serek z pudełka kromką chleba i smarować masło palcem …zbędne ;) na schabowego bym nie liczył….

                                                jeden posiłek i tylko 2 kalorie


wtorek, 14 października 2014

CO TO JEST ABLACJA?

Ablacja jest nowoczesną, inwazyjną metodą leczenia zaburzeń rytmu serca.
Celem ablacji jest zniszczenie ognisk arytmii stanowiących anatomiczne podłoże powstawania zaburzeń. Efekt uzyskuje się poprzez elektrokoagulację fragmentów tkanki mięśnia sercowego.
Leczenie można stosować u pacjentów w każdym wieku, a wskazaniem do niego jest występowanie nawracających, objawowych arytmii takich jak:

napadowe częstoskurcze,
zespół preekscytacji (WPW – zespół Wolffa-Parkinsona-White'a),
trzepotanie i migotanie przedsionków,
komorowe zaburzenia rytmu.


U wielu pacjentów ablacja eliminuje ryzyko nagłego zgonu, u części zmniejsza ryzyko udaru mózgu. Większość pacjentów, dzięki tej metodzie leczenia może uwolnić się od stałego przyjmowania leków lub zmniejszyć ich ilość.
U wszystkich chorych, skuteczny zabieg ablacji
 podnosi komfort życia
umożliwia powrót do normalnej aktywności.


 Pożyjemy... zobaczymy…;)

Termin został ustalony…

niedziela, 12 października 2014

Piekło-Niebo


Życie po śmierci…
Zapewne wielu z Was słyszało, czytało lub o uszy się Wam obiło...
jak wygląda przejście w zaświaty..
Pewna historia  
Dziś chyba już z dużą nutką sarkazmu …
 duszność ,zawroty głowy , mroczki przed oczyma….
 (nie ma na co czekać, wsiadam do auta do szpitala 3 km, ostanie przytomne wspomnienie
  S.O.R.(szpitalny oddział ratunkowy)  wysiadam ,wypadam…)
Utrata przytomności…
Jakiś czas później…
Otwieram oczy… wielki blask bije na mnie z góry…. Oślepia..
Odwracam oczy w lewo postać o jasnych włosach do ramion ,ubrana na biało…
Odwracam oczy w prawo postać o krótkich jasnych włosach ,ubrana na biało
·                                    K…. co jest …?
·                                         Silny męski głos… Dobra mamy go…
·                                                  K … jeszcze nie … jeszcze nie pora…

Leże na sali lampa nad stołem reanimacyjnym świeci w oczy…
Anioły nie są takie piękne…  jeden jest siwy i nie ogolony …

Pora coś zmienić  i zacząć działać … bo czas jest bardzo pozorną jednostką miary..
A później i jutro może nigdy nie nadejść…





piątek, 10 października 2014

WPW


WPW – zespół Wolffa-Parkinsona-White'a.
Wrodzone zaburzenie przewodzenia impulsu elektrycznego..w sercu, należące do tzw.
zespołów preekscytacji.
Polega na obecności dodatkowej drogi przewodzenia impulsów elektrycznych z przedsionków
do komór przez pęczek Kenta, z pominięciem węzłaprzedsionkowo-komorowego i pęczka Hisa.

CIEKAWE !!!
Bo do momentu zawalenia się na głowę bynajmniej nie sufitu ...
Na serce chory nie byłem..
Uspokajam ... nie mam zamiaru pisać bloga medycznego...
Wydaję mi się iż wiedza ogólna i techniczna
którą zdobyłem przez te 40 (parę)lat w zupełności mi wystarczy.

Przesilenie wiosenne (depresja) przeciągnęło sie odrobinkę ...

Obudziłem się... skutecznie mam nadzieje...
Choć w dość mało komfortowych warunkach...



wtorek, 9 kwietnia 2013

Depresja


Zima na zewnątrz ,zima w sercu .Troszkę odpuściłem pisanie ,przepraszam.
Ale wycieczki w samotności nie są tak interesujące, a postrzeganie świata staje się bardziej szare.
Mam nadzieje ,że upragniona przez wszystkich wiosna nadejdzie a wraz z nią zmiany na lepsze
Czego sobie i Wam życzę

piątek, 2 listopada 2012

MARZENIA


Czym i po co są marzenia ? 



Czy można żyć bez nich? Czy się spełniają?
Można je uznać za drugi świat w którym żyjemy równolegle.
Z jednej strony rzeczywistość zupełnie różna od naszych oczekiwań.
A z drugiej-marzenia, nasz wyimaginowany świat.
Ale myli się ten kto uważa ,że nie jest możliwe przenikanie się tych dwóch światów.
Jest to możliwe i tym samym możliwe jest spełnianie się marzeń.
Marzenia żyją w naszych myślach ,a one w dużej mierze decydują o naszej przyszłości.
Marzenia to nasze skarby, w nich obieramy cel i kierunek , bez marzeń nie ma życia
Każdy człowiek o czymś myśli , o czymś marzy ,gdyby nie to nie doszedł by nigdzie. 


Kiedy się czegoś pragnie cały wszechświat sprzysięga się byśmy mogli spełnić nasze marzenia.
Marzenia się spełniają.
Bez tej możliwości natura nie podburzała by nas do ich posiadania.
Pamiętaj wszystko jest możliwe ,wczorajsze marzenia to dzisiejsza rzeczywistość.
To możliwość spełniania marzeń sprawia że życie jest tak fascynujące.
Nie rezygnuj z marzeń nigdy nie wiesz kiedy okażą się potrzebne.
Ilekroć spełnia się twoje marzenie postępujesz krok w stronę Boga.
Ale im bliżej jesteś tym lepiej go widzisz ,i może okazać się ,że jest zupełnie inny niż go sobie wyobrażałeś.
Wierz w marzenia bo w nich ukryte są prawdy do wieczności.
A jednocześnie nie żałuj gdy nie spełniły się twoje marzenia.


Pożałowania godnym jest tylko ten ,kto nigdy nie marzył.
Każde marzenie dane jest nam wraz z mocą do jego spełnienia.
Marzyć oznacza pragnąć gwiazdki z nieba, Działać to wiedzieć której.
Marzenia wypowiedziane w głębi duszy sprawdzają się bardziej niż te wygłaszane.
Część marzeń nie możliwa jest do spełnienia ,bo dzieją się w miejscach do których rzeczywistość nie ma wstępu.
Sen to jedyna bezpieczna odległość marzeń od rzeczywistości.
Niektórzy patrzą na życie i świat pytają dlaczego?
Inni patrzą na swoje marzenia i pytają dlaczego nie ?
Pielęgnuj swoje marzenia, maszeruj  śmiało według muzyki którą tylko ty słyszysz.




środa, 31 października 2012

No cóż spełnianie marzeń nie jest takie łatwe….


No cóż spełnianie marzeń nie jest takie łatwe….
Zdarza się ,że gdy za długo czekamy na realizacje pewnych założeń ..dochodzi do zwrotu sytuacji w niekorzystnym dla nas kierunku.
I tym razem stało się podobnie .
Dla czego?.... krzyk rozpaczy na nic się już zda po prostu czekaliśmy zbyt długo na zmiany.
To nic ,że plany były takie piękne – Kobiety nie chcą czekać wiecznie …
I nawet jeśli w ostatnim geście rozpaczy zrobimy wszystko by naprawić popełnione błędy ,możemy doprowadzić się tylko do zapaści ,ale nie wiele już zmienimy.
Co dalej w takiej sytuacji – oczywiście można dokonać samozagłady pisała o tym literatura klasyczna i piękna.
Ale czy na pewno jest to rozwiązanie….?
Kobieta mówi ci nagle: "Odchodzę". Czy w takiej sytuacji masz szansę postąpić godnie i kulturalnie, zachowując spokój, zdrowy rozsądek i wszystkie książeczki oszczędnościowe? Masz, choć nie zawsze .


Odkąd kobiety przekonały się do kolorowej prasy, poradników okołopsychologicznych, wolnej miłości, związków bez zobowiązań i kariery dla pieniędzy, niepomiernie wzrosła liczba mężczyzn bezlitośnie puszczanych w trąbę. Niestety, w świecie damskich fanaberii mężczyzna stał się monetą zdawkową. Para tandetnych bucików Prady jest warta teraz dużo więcej niż chłop z krwi i kości, który potrafi i popieścić, i spłuczkę naprawić, i o inscenizacjach "Wesela" wypowiedzieć się imponująco. Nic dziwnego tedy, że puby - jak Polska długa i szeroka - pękają w szwach od rozżalonych kochanków, porzuconych przez niedobre kochanki. Oczywiście, dla jednych porzucenie jest faktem równie mało znaczącym, jak pozbycie się przeterminowanego kefiru.
Ale dla innych to przeżycie równie wstrząsające, jak strata pieczołowicie odrestaurowanej Corvetty z trzystukonnym silnikiem i skórzaną tapicerką. I w tym drugim wypadku, proszę panów, nie ma żartów. Trzeba straceńcowi pomóc. Pustkę po odejściu szanownej pani należy bezzwłocznie wypełnić. Najlepiej następną szanowną panią, ale istnieją również inne wyjścia. Grunt, żeby nie zaczęły się koszmary z cyklu sensacje, że zacytujemy Goyę. Skupmy się zatem na terapii, która ocali cię przed wykończeniem się z powodu pani odmawiającej dalszej współpracy. Innymi słowy prezentujemy poniżej 10 podstawowych ruchów, które należy wykonać natychmiast po tym, gdy wreszcie zrozumiesz, że tym razem ona odeszła naprawdę i nic już nie da się zrobić, a trzeba coś na to poradzić.

1. Nie próbuj jej odzyskać
 Przede wszystkim - honor. Kobieta sobie poszła - to jej problem. Im szybciej zrozumiesz ten podstawowy, aczkolwiek niezupełnie oczywisty fakt, tym większe masz szanse, że wyjdziesz z tego cało, w jednym kawałku, bez pomocy psychiatry i wszywania esperalu. Zwracanie się do niej "po prośbie" nie da nic, ale to kompletnie nic. Kobiety mają bowiem to do siebie, że przy całej ich legendarnej wrażliwości potrafią być w takich chwilach bardziej bezwzględne niż weterynarze kastrujący bezdomne psy. Wrażliwe są wtedy, gdy chodzi o romans Fergie czy innej Georgii albo tuczenie gęsi na pasztety. Mało je wzrusza natomiast, że akurat wali się w gruzy całe życie ich faceta. Tak już jest. Pociesz się tym, że masz obie nogi i ręce. To bardzo podnosi na duchu. Bardziej niż robienie sobie nadziei, że ta flądra jeszcze kiedyś choćby zadzwoni.

2. Nie pij za dużo
 Znaczy pij. Pamiętaj, że kulturalna trzydniówka z twoimi najlepszymi kolegami powinna pomóc ci pokonać pierwsze porozstaniowe kłopoty. Przy okazji schudniesz trochę i poprawi się twój baryton. Jak widzisz - wlewanie w siebie „gozałecki” - jak mawiał Pyzdra - ma swoje duże plusy. Potem, niestety, musisz wziąć się w garść a wypuścić z niej kieliszek. To już nie jest takie wesołe, ale od biedy da się wytrzymać. Staraj się unikać samotności, bo jest ona w twojej pożałowania godnej sytuacji rzeczą zabójczą. Dlatego spróbuj zbratać się w tym trudnym, acz - uwierz nam - przejściowym okresie, z jak największą liczbą przedstawicieli płci obojga. Ludzie zazwyczaj mają ludzkie odruchy, więc na pewno będą próbowali pokrzepić cię odkrywczym stwierdzeniem, że twoja kobieta była piramidalną pomyłką i na pewno wpadnie ci w ręce ktoś znacznie bardziej wartościowy. Musisz powtarzać sobie te święte słowa, jak pacierz.

3. Odzyskaj swoje rzeczy
 Najprawdopodbniej ona zasugeruje ci, żebyś uprzątnął swoje zabawki z jej pola widzenia, ale czasami bywa inaczej i wtedy trzeba walczyć o to, co twoje. Jasne, ona pomyśli, że zabierając płyty, książki, buty i znoszone wranglery jesteś małostkowy, ale nie przejmuj się jej opinie liczą się obecnie o wiele mniej niż twoje wysłużone martensy. Bez niej możesz się obejść, bez butów - zwłaszcza całosezonowych - żyć się nie da. Docenisz również po jakimś czasie, że byle jaka płyta Doorsów ma ładunek emocjonalny nieporównywalnie większy od uczucia, które kiedyś cię do niej zwabiło. Zdobądź się zatem na męskie postawienie sprawy i pojaw się u niej z kartonowym pudłem, a jeżeli nie chcesz oglądać swojej byłej na własne oczy, wyślij tam swojego kolegę. Gdyby ona się postawiła - to trudno. Spisz swoje zabawki na straty. Najlepiej razem z ich nową właścicielką /właścicielem.

4. Oszczędzaj się
 Nie wolni ci okazywać, że rozstanie w jakikolwiek sposób odbiło się na twoim zdrowiu, a już na pewno nie próbuj sobie czegoś zrobić z intencją by się o tym dowiedziała. Jej to nie wzruszy, a tobie naprawdę może zaszkodzić. Najlepiej, żebyś publicznie utrzymywał, że twoja kondycja psychiczna i fizyczna oraz każda inna, jest w całkowitym porządku, a może nawet jeszcze lepsza niż kiedykolwiek. A że prawda jest inna? Tym gorzej dla prawdy! Bardzo wiele rzeczy w życiu nie zgadza się z prawdą i jakoś umiałeś je zaakceptować, więc poradzisz sobie również i z tym małym autokłamstewkiem. Psycholodzy mają w tej materii rozbieżne opinie, sugerując, że trzeba zintegrować świat oczekiwań, uczuć i doświadczeń ze światem rzeczywistym (cokolwiek by to miało znaczyć), ale jak im wierzyć, skoro za swój psychobełkot biorą tyle ile kosztuje butelka klarownego francuskiego winiaku.

5. Zrób czystkę
 Pozbądź się wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z tą niewdzięcznicą. Każdy zasuszony kwiatek, każdy rachunek z restauracji, każde zdjęcie natychmiast wyrzuć do śmietnika. Razem ze wspomnieniami. Im bardziej będziesz rozpamiętywać, tym rany będą dłużej się goiły. Nie próbuj też tak zwanej twórczości literackiej, czyli pisania grafomańskich wierszy lub opowiadań, traktujących o twoich duchowych katuszach, brzydocie świata zewnętrznego oraz innych pięknych rzeczach, które przychodzą ci na myśl w związku z twoją byłą towarzyszką życia. Jeżeli już o kulturę chodzi, polecamy ci seanse filmowe z grupą komediową Monty Pythona. Nabierzesz typowo angielskiej flegmy i to niekoniecznie z powodu nadmiernej ilości wypalonych w tym czasie papierosów. Aha, jeszcze jedno. Kategorycznie zabraniamy ci wynajmowania samolotów, które będą latały nad jej głową z transparentami o wielce wymownych treściach, np. "Najdroższa - nikt nie robi tego lepiej niż ty". Robi tylko o tym jeszcze nie wiesz.

6. Szukaj satysfakcji
 Ten punkt dedykowany jest wyłącznie maniakom, żądnym zemsty za poniesione krzywdy. nie będziemy się tu rozwodzić nad moralnym aspektem takich zachowań. Krzywda, jaka jest, każdy skrzywdzony widzi i byłoby zupełnie na miejscu, gdyby sprawczyni została - ku ogólnej przestrodze - przykładnie pokarana. Oczywiście, najlepszym sędzią jest los, którego pociąg do sprawiedliwości jest nieoceniony. Niestety, na efekty działania losu trzeba zazwyczaj czekać kilka lat, to znaczy do momentu, gdy jej nowy facet okaże się świnią, ona sama złapie jakieś podłe choróbsko, zbankrutuje na giełdzie zostanie sama z dwójką dzieci, płacząc na swoim... losem właśnie. Ale to dopiero świetlana przyszłość. Jeżeli jesteś niecierpliwy, możesz spróbować mścić się na trochę szybsze sposoby, choćby - podrywając jej najlepszą koleżankę. Najlepsze koleżanki bywają w takich chwilach dokładnie takie same, jak tak zwani najlepsi koledzy, to znaczy, dyplomatycznie mówiąc, występuje u nich silny instynkt pocieszycielski, który umożliwia ci zemstę na niecnocie. Miej na uwadze, że ty i jej koleżanka możecie polubić się chociaż odrobinę i zemsta przerodzi się wtedy w coś zupełnie ciekawszego. Tak czy inaczej, twoja eks będzie zazdrosna, jak wszyscy diabli. Chcesz, żeby przy okazji była wściekła? Proszę, oto recepta. Umieszczasz jej nagie zdjęcia w Internecie, zamieszczasz w prasie ogłoszenie towarzyskie z jej numerem telefonu, bądź podajesz adres jej mieszkania jako adres noclegowni dla Białorusinów. Taka zemsta cieszy jak święty Mikołaj z workiem prezentów, ale - uwaga - ona może postarać się, żebyś za takie numery wylądował w więzieniu.

7. Całkowicie ignoruj jej nowego chłopaka
 Człowiek ten przypuszczalnie będzie próbował w jakiś sposób zbratać się z tobą, oczekując od ciebie wyrozumiałości oraz innych niepotrzebnych uczuć wyższych. Miej jego wyrzuty sumienia gdzieś! Nie ma sensu zrzucać go ze schodów ani pchać pod tramwaj, ale gdy tylko znajdzie się w tzw. zasięgu, zamiast wypytywać go z bijącym sercem, czy już wypróbowali pozycję X, byli w restauracji Y albo oglądali film Z, co należało jeszcze niedawno do twoich ulubionych rozrywek, lepiej rzeknij mu po prosu, że jest frajerem i nie wie, że tatuaż na lewym pośladku wydziergałeś jej podczas długiego nocnego seansu. Potem każ mu się wypchać, spadać na drzewo albo iść do solarium.

8. Znajdź sobie jakieś zajęcie
 Żeby się nie gryźć, trzeba czymś się zająć. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest wzmożona praca, czasami jednak to przerasta twoje możliwości. Wtedy trzeba dla odmiany wyhamować z pracą i zająć się czymś bardziej kreatywnym. Stosunkowo ciekawe może być regularne odwiedzanie siłowni albo innego miejsca, gdzie wyciskają z człowieka siódme poty. Przy okazji można nabrać trochę lepszego wyglądu, stać się znacznie silniejszym, a przez to pewnym siebie i generalnie - odkryć na nowo uroki życia. A o to przecież chodzi. Polecamy również karierę polityczną. Po pierwsze, w polityce nie ma kobiet, więc będziesz interesował się tylko mężczyznami. Po drugie, libido w polityce redukuje się do zera i kobieta staje się tylko kłopotem. Po trzecie, kiedy ktoś cię puści w trąbę, tak jak twoja kobieta, dostaniesz taką odprawę, że szybko zapomnisz o swoich porażkach. Skarb państwa bywa bardziej miłosierny od niejednej pani, o duchownych nie wspominając.

9.Znajdź sobie nową kobietę
 To zdecydowanie najlepsze wyjście z sytuacji i szczerze ci je polecamy. Działa skuteczniej niż klin na kaca. Zacznij więc dbać o siebie i bywaj w tak zwanym towarzystwie, co niechybnie pozwoli ci na kontakty z płcią przeciwną, na początku werbalne, potem zaś wręcz przeciwnie. Jak głosi stare przysłowie pszczół, tego kwiatu jest pół światu, w związku z tym nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem okazji. Życzymy ci tego z całego serca w imieniu swoim i wszystkich, którzy się wyleczyli, leczą i leczyć będą z chorych związków. Trzym się, chłopie!

10.Efekty uboczne
 Niektórzy ludzie, na ten przykład, zwykli strzelać sobie w głowę, tak jak to uczynił młody Werter, ewentualnie wysadzać się w powietrze, jak chciał Stasiek Wokulski. To również nie jest zbyt mądre wyjście z impasu, głównie dlatego, że można się przy tym naprawdę bardzo poważnie uszkodzić. Metoda Don Kichota, czyli atakowanie wiatraków, również jest mało efektywna, głównie ze względu na nieuchronną konieczność refundacji kosztów zniszczonego w ten sposób mienia. Efektem rozstania może być również.... jej powrót. Co wtedy? Przypomnij sobie, co mówiliśmy o honorze. Dlatego ładnie się zachowasz, jeżeli to ty dla odmiany uznasz sprawę za beznadziejną. Niech pani wie, że życie to nie jest wieczna pieszczota. Dziękujemy państwu za uwagę.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Wiosna-Wielkanoc


…..wielkanocne przemyślenia ….jakoś tak pod górkę ostatnio ? ..choć pewnym optymizmem napawa tegoroczny weekend majowy zapowiada się dłuuugi ;) …
......może uda się pojechać na poszukiwania magicznego miejsca …. 
Przeglądając posty szczęśliwców posiadających „magiczne” miejsce", u których praca wre na całego przy adaptacji ,renowacji siedlisk ,łza w oku kreci się z nie-mocy ,a może żal d...e ściska ,że nie mogę energii posiadanej spożytkować w podobny sposób  mam nadzieje ,że ten rok przyniesie zaplanowane zmiany i mógł będę  wreszcie podziałać …
Światełko w tunelu pojawia się na horyzoncie .. jeden z właścicieli chałup podupadających który posiadał zdanie swoje brzmiące mniej - więcej tak „ nie sprzedam panie –nie bo nie „ zmienił zdanie i zamierza się spotkać i porozmawiać … czyżby coś drgnęło …;)
I tym pozytywnym akcentem …. życzę wszystkim tu zaglądającym...

           Zdrowych i Spokojnych Świąt 

sobota, 28 stycznia 2012


... przeczytałem kiedyś, że życie jest jak butelka dobrego wina - to czy postawimy ją na półce zerknąwszy tylko na etykietę czy postanowimy otworzyć :) i poczuć smak i zapach to już tylko nasze widzimisię :) ... świąteczna niespieszna i wyjątkowa atmosfera skłoniła mnie  a konkretnie mój umysł do roztrząsania tegoż tematu ... bo móc tak celebrować każdy dzień ... to przesada ? ... zarozumiałość wobec życia ? czy tylko zaopiekowanie się przemijającym obok nas czasem ...? :) ...

piątek, 20 stycznia 2012

2012

... minoł kolejny rok ... był pełen przeżyć i wydarzeń ... dobrych i :) mniej dobrych ... tych było więcej ... ważne decyzje i zmiany ... stare zobowiązania ... czyli zwyczajne życie :))) ... nowy będzie mieszaniną tego samego i podobnego jak to w życiu gdy mija dzień za dniem ...mam nadzieje  że przyniesie nowe …..oczekiwane zmiany. Czasem tracę nadzieje na spełnienie marzeń jednak nowy rok zawsze ...niesie nowe nadzieje na ich realizacje… serdecznie życzę Wszystkim aby było w nim jak najwięcej uśmiechu ... szczęścia i zdrowia ...

poniedziałek, 3 października 2011

Zrozumieć Kobietę!?



Zrozumieć kobietę!? – dylemat  mężczyzny. Wielu z nas  stara się zagłębić we wnętrze kobiety i zrozumieć . 
Im bardziej się starają, tym bardziej giną w gąszczu haczyków i powikłań w psychice kobiety.
Facet – istota mniej złożona. Czarne to czarne, 2 + 2 to 4. Kobieca natura jest jednak z goła inna i tutaj świat już nie jest taki prosty. Jakby nie winem jak się nie starały, to i tak każda kobieta będzie widzieć drugie dno. Jednak nie o tym mowa. Nie będę tutaj rozbierał kobiety na czynniki pierwsze.
Wracając do tematu – Zrozumieć kobietę!? – czy to jest możliwe? , to zadanie trudne i dla wytrwałych. Niektóre nieśmiało wpuszczają nas – mężczyzn do swojego pokręconego małego światka, inne przeprowadzają na nas prawdziwe próby ogniowe zanim pozwolą się zrozumieć. Jest jeszcze inna grupa kobiet – niezrozumiałe ani dla innych, ani dla siebie. Takie kobiety należą do najtrudniejszej grupy rozmówczyń, znajomych, przyjaciół. Są jak bomba. Jak wybuchają to cierpi na tym całe otoczenie .I one same. Gdybym miał porównać charakter kobiety do czegokolwiek mi znanego to porównałbym ją do…. drugiej kobiety. Nikt tak naprawdę nie zrozumie kobiety, jak druga kobieta. 
Prawda jest taka, że nawet instrukcja składania promu kosmicznego jest łatwiejsza w zrozumieniu, niż psychika kobiety. Coraz bardziej przemawia do mnie określenie kobiet, jako kwiatu. 
Kobieta  jest niczym kwiat - mawiał mój dziadek.
Potrzeba wiele pracy i wysiłku, aby na naszych (męskich) oczach rozkwitł piękny, okazały kwiat. A jak wiadomo nie każdy może być ogrodnikiem;).
Jest jeszcze coś, co usłyszałem będąc dzieckiem i hasło to dzwoni mi w uszach po dziś dzień.

                    „Nie staraj się w pełni zrozumieć kobiety, bo zostaniesz sam”

Reasumując –moim zdaniem, Panowie nie jesteśmy wstanie nigdy do końca zrozumieć Pań ,ale starajmy się nie zostać sami .

piątek, 27 maja 2011

Początek.

Witam wszystkich odwiedzających bloga.
Będzie to blog o refleksjach własnych, o marzeniach spełnionych i niespełnionych. 
O poszukiwaniu siebie.
O poszukiwaniu miejsc niezwykłych.
Kolaż powstał nie przypadkowo, zawiera ukryte myśli i pragnienia .Skrywa piękno nie dostrzegane przez innych i cele do których zmierzam ;)
Jeep-, jest 
Harley- był i będzie , a teraz pora na DOM
Dom nie zwykły i nie tuzinkowy –Poszukiwania trwają
(w miejscach gdzie diabeł mówi dobranoc)