środa, 19 grudnia 2012

Zdrowych Spokojnych Świąt


Banalnie lub nie ,w związku ze zbliżającymi się Świętami i Nowym Rokiem chciałbym Wszystkim którzy zaglądają na mojego  bloga złożyć :
Najlepsze Życzenia.
Z jednej strony na kartce świątecznej chciałbym umieścić śliczną seksowna mikołajkę
z drugiej strony co powiedzą Panie ?
Może więc seksowny mikołaj ?
 Tak źle a tak nie dobrze ,więc będzie tradycyjny 
tłusty i stary Mikołaj ,Gwiazdor itp. zależnie od regionu i kraju ….



sobota, 8 grudnia 2012

Ocalić od zapomnienia



A tak mnie naszło ostatnio przy szklaneczce czegoś rozgrzewającego ,że wątek główny bloga rozmywa się troszku .
Więc poprawek kilka wprowadzić należy , nie ,nie zamierzam rezygnować …,tylko porządek pewien wprowadzić i kilka wyjaśnień umieścić.

Po pierwsze celem usystematyzowania przekazu informacje o pasjach i innych dokonaniach technicznych ,znajdują się obecnie w blogu : http://skarbyzodzysku.blogspot.com
Skarby z odzysku – dokonania techniczne ,renowacja, rewitalizacja ;)

Miejsca ciekawe które znalazłem, odwiedziłem lub odgrzebałem informacje o nich i ludziach nimi związanymi  itp. znajdować się będą od dziś na: http://ocalic.blogspot.com
Ocalić od zapomnienia- miejsca ciekawe warte polecenia, zobaczenia  ;)

Zapytacie zapewne co zatem na tym blogu się znajdzie? – a no mam nadzieje, że wszystko co ze spełnianiem marzeń jest związane ;)

A tak na marginesie na jakim jestem etapie?, ano poszukuje domu bo miejsce myślę że dość precyzyjnie określone już zostało. No w sumie to i dom jest, ale co z tego skoro właściciel jego rzadko  trzeźwy bywa, a jak już bywa to za boga nie pamięta ostatniej naszej rozmowy .;(

W tej sytuacji zrodził się w mej głowie dość szalony plan ,by wymarzony stary dom wybudować od nowa. Niektórzy z was pokiwają z powątpiewaniem głowami…. Rozumiem ich ..,ale nie jestem pierwszy który wpadł na taki pomysł , a co ciekawsze zaczęły wpadać mi dłonie artykuły i materiały o takich ,którzy takowy plan zrealizowali.
Dotarłem ostatnio do ludzi którzy ostro zajęli się pomysłem pomocy takim szaleńca jak ja w zrealizowaniu ich marzeń zerknijcie w wolnej chwili;)

Chętnie wysłucham waszej opinii w tej kwestii.
I jeszcze słówko pozwolę sobie skrobnąć ,nie rozumiem niestety ludzi ,w dobie kryzysu w czasie gdy brakuje im środków na podstawowe potrzeby życiowe dostają propozycje spieniężenia często zbędnych im budynków pozostałości po schedach, spadkach i darowiznach –jednak oni nie podejmują rozmowy o zbyciu zapuszczonej nieruchomości jakiemuś mieszczuchowi który chciały ja przywrócić do stanu świetności . I natrafiamy też na drugą grupę osób która swoje ruiny a i owszem chętnie spienięży jednak chcieli by za nie otrzymać … no właśnie co …? , setki tysięcy złotych bo przecież posiadają cenny zabytek i nie dociera do nich ,że kolejna zima pozostawi z ich cennego zabytku stertę desek opałowych bo ich „ruina” nie podła już oprzeć się masie śniegu ….
Od taka nasza mentalność…. Wasze zdrowie czytelnicy bloga ....;)

poniedziałek, 26 listopada 2012

Wolframowe Źródło (Źródło Św. Wolfganga)

Cytując encyklopedie sudecką :


Wolframowe Źródło (Źródło Św. Wolfganga) (niem. Wolframbrunner) zlokalizowane w  Górach Izerskich pomiędzy szczytami Tłoczyna (783m n.p.m.) i Kowalówka (888m n.p.m.) na wysokości 747m n.p.m. W odległości ok. 500 m od źródła przechodzi żółty szlak turystyczny z  Rozdroża Izerskiego do  Rębiszowa.
W czasach przedchrześcijańskich stanowiło podobno miejsce święte i związane było z kultem Flinsa (Lwińca) - bożka miejscowej ludności. Nie jest to jedynie miejsce w okolicy pretendujące do miana "pogańskiego": kamienne wały nieznanego pochodzenia w okolicach Kopańca, Babia Przełęcz, Plac Czarownic, Pogańska Kaplica.
Pochodzenie nazwy Wolframowe Źródło nie jest do końca wiadome - nie należy jej raczej kojarzyć ze związkami wolframu, których to woda nie zawiera. Faktem jest, że z początkiem chrystianizacji źródło zostało przemianowane na Źródło św. Wolfganga. Obecna obudowa źródła pochodzi z XIX w.

Pewne podanie ludowe mówi ,że woda zawiera rozpuszczone rudy wolframu bo podziemne gnomy podrzucały go w miejsce skradzionego przez siebie srebra.

Jak mówi inna z legend miejscowa czarownica miała na źródło rzucić urok pozbawiający je magicznych właściwości.


piątek, 16 listopada 2012

Kopaniec zapomnieć o sobie nie daje.


Nigdy niż zapomnę tego pierwszego razu, gdy rankiem by nie budzić domowników zaparzywszy nektaru życia(kawy) stanąłem przed okienkiem w domu Agaty i Leszka .
Zaniemówiłem ,zatkało mnie ,zakochałem się ,widok który rozpościera się z okien ich domu na kotlinę jeleniogórską przyprawić może o zawrót głowy .
Zrozumiałem dla czego Oni tam są i bardzo zapragnąłem też tam być…
Mineło sporo czasu od tamtej pierwszej wizyty, ale pragnienie pozostaje niezmienne ,chce tam wrócić…
A może któregoś dnia po prostu zostać….
I gdy zmienne koleje losu oraz szara codzienność życia mieszczucha przytłacza i zaciera się obraz tamtego poranka, zawsze dzieje się coś co przypomina to niezwykłe miejsce.
A może to miejsce samo przypomina mi o sobie…?
Agata odwiedziła Wielkopolskę ,przywiozła podarunek , Leszek wydał książkę

„Z pasji do poznania przeszłości "małej ojczyzny" zrodziła się książka, jakiej dotychczas nie było; "Kopaniec - Kalendarium czyli niekompletny spis wydarzeń ważnych i zupełnie nie. Zebranych i opracowanych przez Leszka Różańskiego tu zamieszkałego". Powstawała przez wiele lat, właściwie przez całe śląskie życie Leszka Różańskiego. Kopanieckie Kalendarium jest miejscem szczególnym, z którego czytelnik czerpać może wiedzę o dziejach gór naszych izerskich. I to nie tylko o faktach wielkich, które notują podręczniki historii, ale i innych, drobnych sprawach codziennych - równie ciekawych, choć nieco mniej znanych. W Kalendarium odbijają się, niczym w zwierciadle, historyczne przemiany Dolnego Śląska, tak dobrze widoczne z łąki pod Kamienieckim Grzbietem. Uważny Czytelnik znajdzie tutaj również miejsce na refleksję nad zmiennością dziejów naszego regionu.
A Leszek Różański z Kopańca jest Dolnoślązakiem. I to pełną gębą.
sąsiad zza góry - Przemysław Wiater „

Załączona nalewka Agaty stanowiła idealne uzupełnienie lektury –przeczytałem jednym tchem sącząc napój ze śliwek przyrządzony .
Dziękuje ;) Agacie i Leszkowi, Państwa zachęcam do lektury – Kopaniec nie daje o sobie zapomnieć ;)