niedziela, 27 stycznia 2013

Nowa Sól - Most podnoszony na Odrze




Most nad kanałem portowym w Nowej Soli usytuowany w ciągu Alei Wolności, jest unikatowym w skali Polski i Europy mostem ruchomym z podnoszonym przęsłem. Wybudowany został w 1927r. Najstarszy ze znanych mostów na nowosolskim kanale portowym zaznaczono na mapie z 1753 r. Później, pod datą 1831 r. źródła notują rozbudowę portu i budowę nowego mostu drewnianego, już nie stałego, lecz zwodzonego. W 1896 r. zastąpiono go mostem stalowym o analogicznym, jak wcześniej ustroju mostu zwodzonego klapowego. Obecny most poddano w latach 1954-55 gruntownemu remontowi. Od 1988 r. z uwagi na zły stan techniczny most był przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszego. Po remoncie kapitalnym konstrukcji mostu i mechanizmu podnoszenia, zakończonym w 1993 r. jego stan techniczny jest bardzo dobry.

Elementami składowymi mostu przesądzającymi o jego walorach historyczno-technicznych są: przęsło i mechanizm podnoszenia, który pierwotnie był napędzany ręcznie, obecnie zaś elektrycznie. Podporami mostu są skrzynie żelbetowe posadowione poniżej lustra wody na palach drewnianych. Konstrukcję mostu stanowią dwa dźwigary stalowe o rozpiętości 12,6 m., z jazdą dołem. Między dźwigarami znajdują się jezdnie, a po zewnętrznych stronach - chodniki dla pieszych. Na przyczółkach zamontowana została konstrukcja stalowa umożliwiająca podnoszenie mostu. Składa się ona z ram poprzecznych oraz dwu ram podłużnych. Ramy te na wysokości rygla są na stałe ze sobą połączone i dodatkowo stężone konstrukcją stalową.




Nowa Sól


Wracając z wypadu w ukochane  góry izerskie wpadłem do Nowej Soli.
Warto tam zatrzymać się na moment –malownicze miasteczko z bogatą historią.
Nazwa miejscowości, której początki datują się na połowę XVI stulecia bezpośrednio związana jest z solą - najbardziej cenionym i poszukiwanym od najdawniejszych czasów surowcem. Historyczny Śląsk mimo wielu bogactw naturalnych nie posiadał złóż soli. Mieszkańcy regionu zaopatrywali się w sól głównie z kopalni położonych na terenie Królestwa Polskiego.

Do czasu kiedy ziemie śląskie związane byty z państwem polskim handel solą nie stanowił większego problemu. Utrudnienia pojawiły się na początku doby nowożytnej i władający Śląskiem Habsburgowie podjęli próby rozwiązania problemu. Z pomocą przyszedł im gdański kupiec Antoni Schmidt (zwany później Danczko), który zaproponował założenie na Śląsku warzelni soli. Otrzymał stosowne cesarskie zezwolenia pod warunkiem uregulowania rzeki Odry, która w tym czasie był nieżeglowna. W ten sposób przedsięwzięcie Schmidta przyczynić się miało także do uruchomienia żeglugi odrzańskiej.

Pierwszą warzelnię założono w 1553 r. koło wsi Zabór, ale przedsiębiorstwo wkrótce zbankrutowało. Jednak idea stworzenia na miejscu warzelni, która dostarczałaby na Śląsk sól nie upadła. W 1562 r. warzelnictwo soli w monarchii habsburskiej poddano kontroli państwa. Później na gruntach cesarskich w okolicy wsi Modrzyca komisarz Hans von Braun utworzył nową warzelnię. Na lokalizacji zaważyła rzeka, niezbędna do transportu surowca oraz lasy dostarczające dużej ilości opału. Warzelnia powstała na lewym brzegu Odry, a osada, która się przy niej rozwinęła wkrótce otrzymała nazwę Neusalz (czyli Nowa Sól).

Sprowadzany na barkach Odrą ze Szczecina surowiec w postaci soli morskiej był na miejscu przetwarzany. Proces ten był dosyć skomplikowany. Sól rozpuszczano w dużych miedzianych kadziach i podgrzewano. Do wrzątku dodawano krew bydlęcą, która miała ponoć właściwości wiążące zanieczyszczenia. Wydzielone szumowiny przesuwano drewnianymi łopatami do obniżonego w jednym miejscu kotła i usuwano na zewnątrz. Proces powtarzano aż do całkowitego oczyszczenia surowca. Następnie skrystalizowaną sól ładowano do koszy i suszono w magazynach. Dopiero po całkowitym wysuszeniu wkładano ją do beczek i rozprowadzano na terenie Śląska. Sól przetwarzana w warzelni nie była popularna wśród mieszkańców, mówiono nawet o jej szkodliwości, nic więc dziwnego, że warzelnia miała poważne problemy ze zbytem. Nie pomogło nawet rozporządzenie cesarskie nakazujące, aby okoliczne miasta zapotrzebowanie na sól realizowały w warzelni.

Kłopoty ze zbytem, waśnie z właścicielami położonych nad Odrą terenów i miast, konkurencja soli polskiej, wreszcie rujnująca ziemie Śląska wojna trzydziestoletnia i dziesiątkująca ludność zaraza spowodowały upadek warzelni. Produkcja została wstrzymana w 1700 r. Pomimo upadku warzelni miejscowość nadal była miejscem handlu solą. W 1713 r. utworzono tu Magdeburskie Przedsiębiorstwo Handlu Solą przy Cesarskim Zarządzie w Nowej Soli. Od tej pory w mieście znajdowała się faktoria solna, która wybudowała kilka magazynów do przechowywania surowca. Przedsiębiorstwo prowadziło swoją działalność do połowy XIX stulecia, zaopatrując miasta śląskie w sól importowaną.

W ten sposób tradycje solne w Nowej Soli, która w 1743 r. otrzymała prawa miejskie były nadal kontynuowane. Po 1945 r. nowi polscy mieszkańcy miasta wielokrotnie odwoływali się do historii i tradycji solnych miejscowości. W 1962 r. miasto otrzymało nowy herb przedstawiający m.in. barkę z beczkami soli
.
dzisiaj... smak historii i tradycji pozostał nie tylko w nazwie...

O czasach, gdy w Nowej Soli handlowano solą przypominają zabytki np. magazyny solne z XVIII w. Do dziś zachowano również tradycyjną nazwę Placu Solnego.Magazyn solny przy ul. Wróblewskiego kryje w swoim wnętrzu oryginalne urządzenie dźwigowe z końca XVIII stulecia - zabytek techniki.
Tradycje solne przenikają również do życia kulturalnego mieszkańców. Coroczne święto miasta organizowane w czerwcu nad Odrą otrzymało nazwę Święta Solan. Oferta turystyczno-rozrywkowa tego przedsięwzięcia gromadzi ponad 15 tysięcy mieszkańców regionu.
Przedsięwzięcia z solą w tle otrzymały także inny wymiar...
Muzeum Miejskie w Nowej Soli od kilku lat gromadzi solniczki z różnych epok historycznych.
Miejscowi piekarze wypiekają bułki solanki...



BWA

"Znaki czasu, zapisy przestrzeni. Fotografia" taki tytuł nosi wystawa, której wernisaż odbędzie się w piątek (25 stycznia) godz. 17.00 w jeleniogórskim Biurze Wystaw Artystycznych przy ul. Długiej 1. To kontynuacja ekspozycji z zeszłego roku, na której zaprezentowano twórczość malarzy, rzeźbiarzy i grafików Kotliny Jeleniogórskiej. Tym razem wystawa obejmuje najnowsze prace 36. fotografików.




I Ja tam byłem i grzane wino piłem ;)

sobota, 26 stycznia 2013

Festiwal Światła

Uroczyste otwarcie Transgranicznego Festiwalu Przestrzeni Publicznej Jelenia Góra 2013 odbyło się wczoraj (25.01.) na jeleniogórskim placu Ratuszowym.

W jeleniogórskim Rynku odbyły się pokazy z zastosowaniem najnowocześniejszych technologii świetlnych, laserowych, graficznych i audiowizualnych w wykonaniu artystów, performerów. Nie mogło zabraknąć Mappingu, czyli spektaklu wizualnego wykonanego na południowej elewacji Ratusza, podczas którego zaprezentowano historię Jeleniej Góry.



środa, 19 grudnia 2012

Zdrowych Spokojnych Świąt


Banalnie lub nie ,w związku ze zbliżającymi się Świętami i Nowym Rokiem chciałbym Wszystkim którzy zaglądają na mojego  bloga złożyć :
Najlepsze Życzenia.
Z jednej strony na kartce świątecznej chciałbym umieścić śliczną seksowna mikołajkę
z drugiej strony co powiedzą Panie ?
Może więc seksowny mikołaj ?
 Tak źle a tak nie dobrze ,więc będzie tradycyjny 
tłusty i stary Mikołaj ,Gwiazdor itp. zależnie od regionu i kraju ….



sobota, 8 grudnia 2012

Ocalić od zapomnienia



A tak mnie naszło ostatnio przy szklaneczce czegoś rozgrzewającego ,że wątek główny bloga rozmywa się troszku .
Więc poprawek kilka wprowadzić należy , nie ,nie zamierzam rezygnować …,tylko porządek pewien wprowadzić i kilka wyjaśnień umieścić.

Po pierwsze celem usystematyzowania przekazu informacje o pasjach i innych dokonaniach technicznych ,znajdują się obecnie w blogu : http://skarbyzodzysku.blogspot.com
Skarby z odzysku – dokonania techniczne ,renowacja, rewitalizacja ;)

Miejsca ciekawe które znalazłem, odwiedziłem lub odgrzebałem informacje o nich i ludziach nimi związanymi  itp. znajdować się będą od dziś na: http://ocalic.blogspot.com
Ocalić od zapomnienia- miejsca ciekawe warte polecenia, zobaczenia  ;)

Zapytacie zapewne co zatem na tym blogu się znajdzie? – a no mam nadzieje, że wszystko co ze spełnianiem marzeń jest związane ;)

A tak na marginesie na jakim jestem etapie?, ano poszukuje domu bo miejsce myślę że dość precyzyjnie określone już zostało. No w sumie to i dom jest, ale co z tego skoro właściciel jego rzadko  trzeźwy bywa, a jak już bywa to za boga nie pamięta ostatniej naszej rozmowy .;(

W tej sytuacji zrodził się w mej głowie dość szalony plan ,by wymarzony stary dom wybudować od nowa. Niektórzy z was pokiwają z powątpiewaniem głowami…. Rozumiem ich ..,ale nie jestem pierwszy który wpadł na taki pomysł , a co ciekawsze zaczęły wpadać mi dłonie artykuły i materiały o takich ,którzy takowy plan zrealizowali.
Dotarłem ostatnio do ludzi którzy ostro zajęli się pomysłem pomocy takim szaleńca jak ja w zrealizowaniu ich marzeń zerknijcie w wolnej chwili;)

Chętnie wysłucham waszej opinii w tej kwestii.
I jeszcze słówko pozwolę sobie skrobnąć ,nie rozumiem niestety ludzi ,w dobie kryzysu w czasie gdy brakuje im środków na podstawowe potrzeby życiowe dostają propozycje spieniężenia często zbędnych im budynków pozostałości po schedach, spadkach i darowiznach –jednak oni nie podejmują rozmowy o zbyciu zapuszczonej nieruchomości jakiemuś mieszczuchowi który chciały ja przywrócić do stanu świetności . I natrafiamy też na drugą grupę osób która swoje ruiny a i owszem chętnie spienięży jednak chcieli by za nie otrzymać … no właśnie co …? , setki tysięcy złotych bo przecież posiadają cenny zabytek i nie dociera do nich ,że kolejna zima pozostawi z ich cennego zabytku stertę desek opałowych bo ich „ruina” nie podła już oprzeć się masie śniegu ….
Od taka nasza mentalność…. Wasze zdrowie czytelnicy bloga ....;)